Rachunek, którego nikt nie robi
Wix sprzedaje się w miesiącach, bo w miesiącach wygląda tanio. Dopiero pomnożenie przez dwanaście pokazuje skalę: zależnie od pakietu wychodzi 775–1 883 zł brutto rocznie. Za to samo na własnym adresie płacisz cenę samego adresu, czyli 70–100 zł.
Różnica to 665–1 275 zł rocznie. Przy pięcioletniej perspektywie mówimy o kwocie, za którą buduje się nową stronę i zostaje na kampanię.
Za co dokładnie płacisz
Abonament nie kupuje ci strony — kupuje prawo do jej wyświetlania. Treść napisałeś sam, zdjęcia zrobiłeś sam, układ wyklikałeś sam. Płacisz za miejsce i za edytor, z którego korzystasz kilka razy w roku.
- miejsce dla strony — na własność kosztuje zero
- edytor — używany średnio parę razy w roku
- adres www — jedyna pozycja, która i tak zostaje po przeprowadzce
- „premium” dodatki, które w praktyce włącza się raz
Ukryty koszt: strona, która się wlecze
Rachunek za abonament to jedna rzecz. Druga to koszt, którego nie widać na fakturze: strona z kreatora ciągnie za sobą cały jego edytor, więc odwiedzający z telefonu czeka, a część z nich wychodzi, zanim zobaczy ofertę.
Sprawdziliśmy to na stronie klienta. Ta sama treść, którą zrobiliśmy od nowa, była prawie cztery razy lżejsza i otwierała się od razu — bo zniknął cały edytor, którego odwiedzający nigdy nie użyje.
| Wix | wersja klyo | |
|---|---|---|
| Co telefon musi pobrać | stronę razem z edytorem | tylko stronę — 3,7 raza mniej |
| Jak szybko się pokazuje | po chwili, zależnie od zasięgu | od razu |
| Koszt roczny | 775–1 883 zł | 70–100 zł (adres) |
Kiedy Wix ma sens
Ma sens, gdy potrzebujesz strony na jutro, nie masz nikogo do pomocy i wystarczy ci jedna podstrona z telefonem. Wtedy abonament kupuje ci czas i to jest uczciwa wymiana.
Przestaje mieć sens w momencie, w którym strona zaczyna zarabiać. Wtedy liczy się szybkość, widoczność w Google i to, czy strona jest twoja — a w każdym z tych trzech punktów kreator przegrywa.
Jak wygląda przeprowadzka
Treść i zdjęcia przenosimy do strony zbudowanej od nowa. Stare adresy podstron prowadzą do nowych, więc pozycje w Google zostają. Adres i poczta przechodzą tak, żeby nic nie przestało działać w trakcie.
Typowa strona firmowa to dwa do trzech tygodni. Na koniec porównujemy obie wersje na twoim telefonie — żebyś widział, za co zapłaciłeś.