Co jest na tych stronach zamiast konkretów
Zdjęcie ciągnika ze stocka, hasło o najwyższej jakości usług, zakładka „o nas” z historią firmy i formularz kontaktowy. To wszystko można przepisać do dowolnej innej branży, zmieniając jedno słowo.
Tymczasem pierwsze pytanie klienta brzmi zawsze tak samo: czym wozicie, dokąd, ile utrzymacie i kiedy możecie podstawić.
Czego szuka osoba zlecająca transport
To nie jest lista do sekcji „szczegóły” na dole strony. To treść, która ma stać wysoko, bo decyduje o tym, czy ktoś w ogóle zadzwoni. I w każdej innej branży wygląda to tak samo: warsztat ma pokazać, co naprawia i w jakim czasie, gabinet — kto przyjmuje i kiedy.
- kierunki i kraje, w których realnie jeździcie
- rodzaje naczep i to, co da się nimi przewieźć
- ładowność i wymiary przestrzeni na ładunek
- uprawnienia, licencja i ubezpieczenie z kwotą
- realny czas podstawienia i obszar, w którym jest najkrótszy
- telefon, który ktoś odbiera — widoczny na każdym ekranie
Podstrona na kierunek, nie jedna strona o wszystkim
Ludzie nie szukają „transportu”. Szukają „transport chłodniczy Niemcy”, „przewóz pracowników Stryków”, „firma transportowa Łódź”. Każda z tych fraz zasługuje na własną podstronę z prawdziwą treścią.
To jest mechanizm, który zadziałał u naszego klienta: na „firma transportowa Łódź” kras-trans.eu wyprzedza w Google wszystkich konkurencyjnych przewoźników — wyżej stoi tylko katalog z rankingiem firm. Ta sama zasada działa dla hydraulika, kancelarii i sklepu z oponami.
Szybkość ma tu większe znaczenie niż gdzie indziej
Klient przewoźnika otwiera stronę z telefonu, często w trasie i na słabym zasięgu. Strona, która ciągnie za sobą cały edytor kreatora, w takich warunkach nie zdąży się pokazać, zanim on wróci do giełdy ładunków.
Ta sama strona zrobiona od nowa była u naszego klienta prawie cztery razy lżejsza i otwierała się od razu.
Formularz, który prowadzi do wyceny
Formularz „imię, e-mail, wiadomość” nie daje żadnej informacji. Formularz zapytania o transport pyta o cztery rzeczy: skąd, dokąd, co i kiedy. Wtedy pierwsza odpowiedź może już zawierać stawkę, a nie prośbę o szczegóły.
Jeśli firma pracuje na systemie do zleceń, zapytanie ze strony powinno trafiać prosto do niego. Zbudowaliśmy Routence właśnie po to, żeby ta droga nie kończyła się w skrzynce mailowej — i tak samo spinam strony z systemami w innych branżach.