Skip to content
klyosoftware house
Demo Napisz
  • Start
  • Polityka prywatności

Dane osobowe

Polityka prywatności

Krótko i bez prawniczej waty: strony firmowe klyo nie śledzą cię w żaden sposób. Jedyny wyjątek to strony z grami, na których wyświetlamy reklamy Google — i tylko tam pojawia się okno zgody. Niżej opisujemy dokładnie, co się wtedy dzieje.

Kto odpowiada za dane

Administratorem danych jest Klyo Illia Krasnopolskyi, NIP 7822656871, REGON 520721748, z siedzibą w Łódź. Kontakt w każdej sprawie dotyczącej danych: kontakt@klyo.pl.

Czego ta strona nie robi

Nie używamy Google Analytics ani żadnego innego narzędzia analitycznego. Nie ma tu pikseli Facebooka, map z zewnętrznych serwerów, osadzonych filmów ani czcionek pobieranych z obcych domen — wszystkie pliki, w tym kroje pisma, serwujemy z własnego serwera. Nie ustawiamy ciasteczek śledzących poza stronami z grami, opisanymi w osobnej sekcji niżej, więc na stronach firmowych nie zobaczysz banera zgody: nie ma na co się zgadzać.

Praktycznym skutkiem jest to, że po wejściu na tę stronę twój adres IP nie trafia do żadnej firmy poza serwerem, który tę stronę wysłał.

Reklamy przy grach

Na portalu gier (games.klyo.pl) będą wyświetlane reklamy Google AdSense — serwis czeka na zgodę Google, więc dziś nie pokazujemy żadnej reklamy. Gdy ruszą: Zarabiamy na nich my i twórcy gier, którzy je wydali — to jedyny sposób, w jaki katalog gier jest darmowy dla graczy. Reklama stoi obok gry; nie ma filmu przed startem, a przerwę w rozgrywce może wstawić wyłącznie twórca.

Dostawcą reklam jest Google Ireland Limited (Gordon House, Barrow Street, Dublin 4, Irlandia) i to jest jedyna firma poza nami, która otrzymuje wtedy dane z twojej wizyty. Google, jako dostawca reklam, może używać ciasteczek i identyfikatorów reklamowych, żeby dopasować reklamy do twoich zainteresowań i ograniczyć powtarzanie tych samych. Dlatego przy pierwszym wejściu na stronę z grą zobaczysz okno zgody Google. Możesz odmówić — wtedy reklamy będą niespersonalizowane, a gra zadziała tak samo. Zgodę zmienisz w każdej chwili przez link „Ustawienia prywatności” w stopce strony z grą.

Jak Google przetwarza dane w reklamach, opisuje strona Jak Google wykorzystuje informacje z witryn partnerów. Z reklam możesz zrezygnować także w ustawieniach reklam Google. Poza stronami z grami żaden skrypt Google nie jest ładowany.

Zgodnie z wymogami Google podajemy wprost: dostawcy zewnętrzni, w tym Google, używają plików cookie do wyświetlania reklam na podstawie wcześniejszych wizyt użytkownika w tej witrynie lub w innych witrynach. Pliki cookie reklamowe Google pozwalają Google i jego partnerom wyświetlać reklamy na podstawie odwiedzin w tej witrynie i/lub innych witrynach w internecie. Z reklam spersonalizowanych możesz zrezygnować w Ustawieniach reklam Google albo na stronie www.aboutads.info.

Statystyki gier (liczba odsłon i uruchomień dziennie) liczymy u siebie, bez identyfikowania osób: sygnał niesie tylko nazwę gry i rodzaj zdarzenia. Twórca gry widzi liczby, nigdy dane o graczu.

Formularz zgłoszenia

Dopóki nie klikniesz „wyślij”, wszystko, co wpiszesz, zostaje na twoim urządzeniu — także wersja robocza, którą przeglądarka zapamiętuje na tydzień, żebyś nie wpisywał tego samego drugi raz. Możesz ją skasować przyciskiem „wyczyść” pod formularzem albo czyszcząc dane strony w przeglądarce.

Po wysłaniu na nasz serwer trafia to, co wypełniłeś: nazwa firmy, adres e-mail, opcjonalnie telefon i adres obecnej strony, wybrana usługa, opis sprawy oraz podstrona, z której przyszedłeś. Przetwarzamy to, żeby odpowiedzieć i przygotować wycenę lub demo — czyli na podstawie działań podejmowanych na twoje żądanie przed zawarciem umowy oraz naszego uzasadnionego interesu w prowadzeniu korespondencji handlowej (art. 6 ust. 1 lit. b i f RODO).

Razem ze zgłoszeniem zakładamy ci konto w naszym systemie spraw — bez hasła, samym adresem e-mail. Dzięki niemu widzisz postęp sprawy pod jednym adresem i dostajesz maila, gdy zmienia się etap. Powiadomienia wyłączysz sam, jednym przyciskiem na stronie postępu sprawy — bez pisania do nas. Konto skasujemy na jedno zdanie wysłane na kontakt@klyo.pl.

Żeby odsiać roboty, zapisujemy adres IP nadawcy i czas wysłania oraz prosimy przeglądarkę o wykonanie krótkiego obliczenia. Nie używamy do tego usług zewnętrznych, nie ma tu żadnych kwadratów ze zdjęciami i nic o tobie nie wychodzi poza nasz serwer.

Jak długo przechowujemy korespondencję

Wiadomości, które nie prowadzą do współpracy, kasujemy po dwunastu miesiącach. Korespondencję związaną z wykonanym zleceniem trzymamy przez okres wymagany przepisami podatkowymi, czyli pięć lat licząc od końca roku, w którym wystawiliśmy fakturę. Danych nie sprzedajemy, nie przekazujemy do celów marketingowych i nie wykorzystujemy do profilowania.

Prześwietlarka stron i czuwanie

Narzędzie pod adresem klyo.pl/sprawdz-strone-internetowa/ pobiera wskazaną przez ciebie stronę tak, jak robi to przeglądarka, i zapisuje wynik pomiaru: oceny, listę fraz, rozpoznany silnik strony i listę usterek. Nie zapisujemy treści badanych stron — kod strony jest w naszej pamięci tylko na czas analizy, kilkanaście tysięcznych sekundy, i nigdy nie trafia na dysk. Nie zbieramy danych osobowych z badanych stron: sprawdzamy wyłącznie, czy jest tam numer telefonu, adres e-mail i formularz, i zapisujemy odpowiedź „jest” albo „nie ma”.

Twojego adresu e-mail nie potrzebujemy, żeby sprawdzić stronę, więc o niego nie pytamy. Twój adres internetowy zapisujemy wyłącznie jako nieodwracalny skrót, do liczenia limitów — z tego skrótu nie da się odtworzyć adresu. Wyniki starsze niż pół roku kasujemy same z siebie; ostatni wynik danego adresu zostaje, żeby porównanie „co się zmieniło” miało punkt odniesienia. Każdy wynik ma własny dziesięcioznakowy adres — kto go zna, ten może go otworzyć, więc podawaj go dalej tylko świadomie.

Jeśli poprosisz o czuwanie nad stroną, zapiszemy twój adres e-mail wyłącznie po to, żeby napisać, gdy coś się na niej pogorszy. Bez kliknięcia w link potwierdzający nie robimy z nim nic więcej, a niepotwierdzone zapisy kasujemy po tygodniu. W każdej wiadomości jest link, którym rezygnujesz jednym kliknięciem, bez logowania — wtedy usuwamy twój adres z tej listy.

Jesteś właścicielem badanej strony i nie chcesz, żebyśmy ją odczytywali? Napisz na kontakt@klyo.pl, a wpiszemy twoją domenę na listę, której nie ruszamy — bez pytania o powód. Możesz też zabronić nam wstępu samodzielnie, dwiema linijkami w pliku robots.txt; jak to zrobić, opisujemy na podstronie o naszym robocie.

Dane z twojego konta Google (Search Console)

Jeżeli sam zdecydujesz się połączyć swoje konto Google z prześwietlarką, poprosimy o jedno uprawnienie do odczytu: dostęp do danych Search Console należących do twoich stron. Służy do jednej rzeczy — pokazania ci prawdziwych pozycji w wyszukiwarce, liczby kliknięć i fraz, na które ludzie już cię znajdują. To dane, które i tak są twoje; my tylko je czytamy i pokazujemy.

  • Prosimy o możliwie najwęższe uprawnienie i wyłącznie do odczytu — niczego w twoim koncie nie zmieniamy ani nie dodajemy.
  • Nie odczytujemy poczty, plików, kontaktów ani żadnych innych danych z twojego konta Google.
  • Danych z Search Console nie przekazujemy nikomu, nie sprzedajemy ich, nie używamy do reklam ani do trenowania modeli.
  • Używamy ich wyłącznie po to, żeby pokazać je tobie w raporcie i wyliczyć zmiany w czasie.
  • Klucz dostępu trzymamy zaszyfrowany i możesz odebrać nam dostęp w każdej chwili: w ustawieniach swojego konta Google (Bezpieczeństwo → Twoje połączenia z aplikacjami) albo pisząc do nas.
  • Po odebraniu dostępu kasujemy klucz i pobrane dane w ciągu 30 dni.

Korzystanie z danych otrzymanych z interfejsów Google podlega Zasadom dotyczącym danych użytkownika usług API Google, w tym wymaganiom ograniczonego użycia (Limited Use).

Komu powierzamy dane

Pocztę prowadzimy na własnym serwerze w Europie — to część infrastruktury opisanej w projekcie klyo hosting. Jeśli zostajemy przy współpracy, dane firmy trafiają dodatkowo do dokumentacji księgowej, którą prowadzi biuro rachunkowe na podstawie odrębnej umowy powierzenia. Poza tym nikt inny do korespondencji nie ma dostępu.

Twoje prawa

Masz prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia i ograniczenia przetwarzania, a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania opartego na uzasadnionym interesie oraz prawo do przeniesienia danych. Wystarczy jedna wiadomość na adres kontakt@klyo.pl — odpowiadamy w ciągu jednego dnia roboczego, a żądanie usunięcia realizujemy od razu, o ile nie stoją temu na przeszkodzie przepisy podatkowe.

Jeśli uznasz, że przetwarzamy dane niezgodnie z prawem, możesz złożyć skargę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Strony, które budujemy dla klientów

Ta polityka dotyczy wyłącznie klyo.pl. Strony, które budujemy dla klientów, mają własne polityki i własnych administratorów danych — przy każdym wdrożeniu ustawiamy je tak, żeby nie wysyłały danych do usług, na które użytkownik się nie zgodził. To zresztą jeden z powodów, dla których nie wstawiamy czcionek z zewnętrznych serwerów.

Zaktualizowano